|
Nomen proprium, czyli imię własne służy od wieków na oznaczanie osób, ma na celu odróżnienie jednej osoby od drugiej. Pierwotnie były to oznaczenia ściśle indywidualne i wynikały z pewnych cech osobistych lub okoliczności, wśród których dana jednostka przyszła na świat.
Ludom indoeuropejskim właściwe były imiona dwuczłonowe, np. staroindyjskie Dewa-dattas = zesłany przez boga; greckie Fil-ippos = przyjaciel koni; starogórnoniemieckie Kuon-rad = śmiały doradca itp. Imiona ulegały również od niepamiętnych czasów skracaniu i zdrabnianiu.
Chrześcijaństwo sprawiło, że imionami chrzestnymi stało się bardzo wiele danych imion hebrajskich, greckich i rzymskich.
W Polsce przez kilka wieków obok imion chrzestnych utrzymywały się dawne imiona słowiańskie (Mieszko, Władysław, Kazimierz i inne), a niektóre z nich zostały uświęcone przez kościół katolicki. W wieku XV nastąpił w naszym kraju proces pełnej chrystianizacji. Odtąd (podobnie jak w innych krajach katolickich) nadawało się podczas chrztu imię na podstawie dnia urodzin, patrona okolicy, wezwania parafii, zawodu, powtarza się imiona przodków itp. Trzeba tu podkreślić, że przez wieki nie stosowano w ogóle nazwisk, a do imienia dodawano tylko przydomki związane z miejscem zamieszkania czy zawodem (np. Jan z Kolna, Stanisław z Rogalina, Maciej kowal), z których dopiero później wykształciły się nazwiska (Jan Kolski, Stanisław Rogaliński, Maciej Kowalski).
W Europie Zachodniej często imiona brane były ze Starego Testamentu (Abraham, Daniel, Dawid, Rebeka). W Anglii i Ameryce panował zwyczaj nadawania jako drugie imię chrzestne panieńskiego nazwiska matki (np. George Gordon Byron). Na Wschodzie z kolei stosuje się wplecenie między imię i nazwisko imienia ojca z sufiksem -icz (np. Aleksander Sergiejewicz Puszkin).
Od czasów Renesansu nastąpiła wielka międzynarodowa wymiana imion. Wpływ na dobór imienia mają czynniki takie jak sława i popularność poszczególnych jednostek (Oliwer, Napoleon, Tadeusz, Walentyna), lektura (Rene, Kordian, Zbyszko), filmy i seriale (Izaura) moda, wpływy egzotyczne i inne.
Z imion własnych często tworzono nazwiska rodzinne - to tzw. patronimika, np. Wawrzyniak, Tadeusiak, Stachura, Janowski (rzadziej od imienia matki - matronimika). W językach germańskich poznać je można po końcówce -sen, -sohn (Andersen, Mendelsohn, Morrison).
|